czereśnia
fot. www.pixabay.com

Czereśnia może wiosną obficie zakwitnąć, a mimo to wydać zaledwie kilka owoców. Częstą przyczyną nie jest brak nawozu ani choroba drzewa, lecz niewłaściwe zapylenie kwiatów. Większość odmian czereśni jest obcopylna, dlatego potrzebuje pyłku pochodzącego z innej, zgodnej genetycznie odmiany kwitnącej w podobnym terminie. Za uniwersalne zapylacze uznaje się przede wszystkim niektóre odmiany samopylne, jednak nawet one muszą kwitnąć w czasie zbliżonym do odmiany zapylanej.

Jaki jest uniwersalny zapylacz czereśni?

Nie istnieje jedna odmiana, która skutecznie zapyli każdą czereśnię niezależnie od terminu kwitnienia i warunków panujących w sadzie. Określenie uniwersalny zapylacz stosuje się zazwyczaj wobec odmian samopylnych, których pyłek jest zgodny z wieloma odmianami obcopylnymi.

Do najczęściej wymienianych uniwersalnych zapylaczy należą:

  • Lapins,
  • Stella,
  • Sweetheart,
  • Sunburst.

Za dobre źródła pyłku uznaje się również odmiany takie jak Skeena, Sonata, Symphony, White Gold, Black Gold, Celeste oraz Index. Odmiany te są samopylne, a więc mogą zawiązywać owoce własnym pyłkiem. Jednocześnie ich pyłek może zapylać wiele czereśni obcopylnych, o ile kwitnienie obu drzew nakłada się przynajmniej przez kilka dni.

W polskich ogrodach często polecana jest odmiana Lapins. Jest samopylna, plenna i może być dobrym partnerem dla wielu odmian kwitnących w podobnym czasie. Nie oznacza to jednak, że zawsze będzie najlepsza. Jeżeli główna czereśnia zakwita bardzo wcześnie albo wyjątkowo późno, okres kwitnienia Lapinsa może nie pokryć się z nią wystarczająco długo.

Podobnie należy podchodzić do odmiany Stella. Jest znanym samopylnym zapylaczem, lecz nie w każdym regionie i nie w każdej kombinacji daje równie dobre rezultaty. Washington State University wskazuje na przykład, że w niektórych rejonach Stella nie sprawdzała się jako pewny zapylacz odmiany Bing. Pokazuje to, że określenia uniwersalny nie należy rozumieć dosłownie.

Dlaczego większość czereśni potrzebuje zapylacza?

Wiele popularnych odmian czereśni nie może zapylić się własnym pyłkiem. Zjawisko to nazywane jest samoniezgodnością. Nawet jeśli na drzewie znajduje się dużo zdrowych kwiatów, pyłek pochodzący z tej samej odmiany może nie doprowadzić do zapłodnienia.

Problem nie zawsze rozwiązuje posadzenie dowolnej drugiej czereśni. Niektóre odmiany należą do tej samej grupy niezgodności i nie mogą się wzajemnie zapylać. Przykładowo odmiany Bing, Lambert oraz Napoleon mogą być ze sobą niezgodne, mimo że zakwitają w zbliżonym okresie.

Skuteczny zapylacz musi spełnić dwa podstawowe warunki. Powinien być zgodny genetycznie z odmianą zapylaną oraz kwitnąć w tym samym czasie. Odmiana późna nie pomoże czereśni wczesnej, jeżeli jej pąki otworzą się dopiero po opadnięciu kwiatów pierwszego drzewa.

Termin kwitnienia zależy również od pogody, położenia ogrodu i lokalnego mikroklimatu. Ta sama odmiana może zakwitać w różnych terminach w zachodniej, centralnej i północno-wschodniej Polsce. Różnice mogą pojawić się także między drzewami rosnącymi przy nasłonecznionej ścianie a egzemplarzami posadzonymi w chłodniejszym zagłębieniu terenu.

Jaki jest najlepszy zapylacz dla czereśni?

Najlepszy zapylacz dla czereśni to nie zawsze odmiana przedstawiana w szkółce jako najbardziej uniwersalna. Powinien być dobierany do konkretnej odmiany rosnącej w ogrodzie. Przed zakupem warto poznać jej nazwę, termin kwitnienia oraz grupę niezgodności pyłku.

Jeżeli nazwa odmiany jest znana, można skorzystać z tabel zapylania przygotowywanych przez szkółki, ośrodki doradztwa i jednostki naukowe. Tabela powinna wskazywać odmiany zgodne oraz okresy ich kwitnienia. Badania i zestawienia sadownicze podkreślają, że czereśnia obcopylna potrzebuje partnera pochodzącego z innej grupy zgodności, który kwitnie w tym samym okresie.

Dla odmian kwitnących wcześnie można wybierać zapylacze rozpoczynające kwitnienie w pierwszej części sezonu. Do odmian o średnim terminie kwitnienia pasuje między innymi Stella, Celeste, Sunburst lub inna zgodna odmiana ze środkowej grupy kwitnienia. Przy późno kwitnących czereśniach można rozważyć Black Gold albo odmianę obcopylną dobraną na podstawie tabeli.

W przydomowym ogrodzie bezpiecznym rozwiązaniem jest posadzenie samopylnej czereśni, na przykład Lapins lub Stella, obok odmiany obcopylnej o podobnym terminie kwitnienia. Samopylne drzewo może owocować samodzielnie, a jednocześnie dostarczać pyłku sąsiedniej czereśni.

W większym sadzie korzystne jest posadzenie więcej niż jednego zapylacza. Zastosowanie dwóch zgodnych odmian zmniejsza ryzyko, że nietypowy przebieg pogody skróci wspólny okres kwitnienia. W nasadzeniach towarowych zaleca się często zestawienie odmiany głównej z dwoma odpowiednimi zapylaczami.

Odpowiedź na pytanie Jakie są zapylacze czereśni zależy od odmiany, która ma zostać zapylona. Wśród często wybieranych zapylaczy znajdują się zarówno odmiany samopylne, jak i obcopylne. Samopylność nie jest konieczna, aby drzewo było dobrym dawcą pyłku. Odmiana obcopylna również może zapylać inne drzewo, jeżeli jest z nim zgodna.

Jako zapylacze spotyka się między innymi odmiany Van, Sam, Hedelfińska, Vega, Büttnera Czerwona, Schneidera Późna, Regina, Kordia, Lapins, Stella i Sweetheart. Nie można jednak wybierać ich przypadkowo. Dwie odmiany mogą kwitnąć jednocześnie, lecz pozostawać genetycznie niezgodne.

Trzeba również odróżnić czereśnie od wiśni. Chociaż oba gatunki należą do rodzaju Prunus i kwitną wiosną, nie należy zakładać, że dowolna wiśnia będzie pewnym zapylaczem czereśni. W niektórych zestawieniach pojawiają się szczególne kombinacje z odmianami wiśni, lecz w przydomowym ogrodzie znacznie bezpieczniej dobrać drugą, sprawdzoną odmianę czereśni. University of Maine wskazuje, że wiśnia kwaśna zasadniczo nie powinna być traktowana jako zapylacz czereśni słodkiej.

Czy czereśnia samopylna potrzebuje drugiego drzewa?

Odmiana samopylna może zawiązać owoce bez obecności innej czereśni. Do tej grupy należą między innymi Lapins, Stella, Sweetheart, Sunburst, Skeena, Celeste i Black Gold. W małym ogrodzie, w którym mieści się tylko jedno drzewo, wybór odmiany samopylnej jest zwykle najbezpieczniejszym rozwiązaniem.

Samopylność nie oznacza jednak całkowitej niezależności od owadów i pogody. Pyłek nadal musi zostać przeniesiony na znamię słupka. Pomagają w tym pszczoły, trzmiele, murarki oraz inne owady odwiedzające kwiaty.

Obecność drugiej czereśni o podobnym terminie kwitnienia może poprawić liczbę zawiązanych owoców także u odmiany samopylnej. Nie jest to bezwzględnie konieczne, ale zapylenie krzyżowe często sprzyja bardziej regularnemu plonowaniu.

Jak blisko powinien rosnąć zapylacz?

Zapylacz nie musi rosnąć bezpośrednio obok czereśni, ponieważ pyłek przenoszą owady. W przydomowym ogrodzie najlepiej jednak sadzić zgodne drzewa w odległości od kilku do kilkunastu metrów. Im mniejsza odległość, tym większa szansa, że owad odwiedzający kwiaty jednej odmiany szybko przeniesie się na drugą.

Czereśnia rosnąca w sąsiednim ogrodzie również może pełnić funkcję zapylacza. Warunkiem jest jej zgodność i zbliżony termin kwitnienia. Problem polega na tym, że właściciel drzewa nie zawsze zna odmianę, a sąsiednia czereśnia może zostać usunięta. Przy planowaniu własnego sadu bezpieczniej zapewnić zapylacz na tej samej działce.

W dużych nasadzeniach zapylacze rozmieszcza się równomiernie między drzewami odmiany głównej. Nie powinny znajdować się wyłącznie na jednym końcu sadu, ponieważ aktywność owadów może być ograniczona podczas chłodnej, wietrznej pogody.

Co zrobić, gdy w ogrodzie nie ma miejsca na drugą czereśnię?

Brak miejsca na kolejne pełnowymiarowe drzewo nie musi oznaczać rezygnacji z owoców. Jednym z rozwiązań jest doszczepienie gałęzi zgodnej odmiany do korony istniejącej czereśni. Po przyjęciu zrazu na jednej roślinie rozwijają się kwiaty dwóch odmian, które mogą się wzajemnie zapylać.

Można też kupić drzewko wieloodmianowe, na którym zaszczepiono dwie albo trzy odmiany. Trzeba jednak upewnić się, że są one zgodne i kwitną w podobnym terminie. Sam napis czereśnia duo lub drzewko rodzinne nie daje wystarczającej informacji, jeżeli sprzedawca nie podaje nazw użytych odmian.

Innym rozwiązaniem jest wybór odmiany samopylnej szczepionej na podkładce ograniczającej wzrost. Takie drzewo zajmuje mniej miejsca niż czereśnia rosnąca na silnej podkładce, a do wydania owoców nie wymaga sadzenia drugiej odmiany.

Czym sztucznie zapylić czereśnie?

Ręczne zapylanie czereśni jest możliwe, ale w przypadku dużego drzewa bywa bardzo pracochłonne. Potrzebny jest świeży pyłek pochodzący ze zgodnej odmiany kwitnącej w tym samym czasie. Nie wystarczy potrzeć kwiaty na jednym obcopylnym drzewie, ponieważ jego własny pyłek może być dla niego niezgodny.

Pyłek można przenosić miękkim pędzelkiem, patyczkiem zakończonym watą albo poprzez delikatne przykładanie do siebie kwiatów dwóch odmian. Zabieg najlepiej wykonywać w suchy, stosunkowo ciepły dzień, gdy kwiaty są rozwinięte, a znamiona słupków pozostają świeże.

Przy niewielkiej czereśni można również ściąć kilka kwitnących gałązek odpowiedniej odmiany, wstawić je do pojemnika z wodą i zawiesić w koronie drzewa. Kwiaty na gałązkach mogą być odwiedzane przez owady, które przeniosą pyłek na właściwą czereśnię. Gałęzie powinny pochodzić ze zdrowego drzewa, a odmiana musi być zgodna z zapylaną czereśnią.

W sadach towarowych stosuje się czasami gotowy pyłek oraz specjalistyczne urządzenia do jego rozprowadzania. W przydomowych warunkach takie rozwiązanie jest zazwyczaj nieopłacalne. Znacznie pewniejsze na kolejne lata jest doszczepienie odpowiedniej odmiany albo posadzenie zgodnego zapylacza.

Dlaczego czereśnia nie owocuje mimo obecności zapylacza?

Brak owoców nie zawsze wynika ze złego doboru odmian. Nawet prawidłowo dobrane czereśnie mogą słabo owocować, jeżeli podczas kwitnienia wystąpią przymrozki. Rozwinięte kwiaty i młode zawiązki są wrażliwe na spadki temperatury, a uszkodzenia nie zawsze są od razu widoczne.

Zapylenie utrudnia również deszcz, silny wiatr i niska temperatura. Owady latają wtedy mniej intensywnie, dlatego niewiele ziaren pyłku dociera do kwiatów. Pyłek czereśni jest przenoszony głównie przez owady, a nie przez wiatr.

Przyczyną mogą być również nieprawidłowe cięcie, silny wzrost drzewa, przenawożenie azotem albo zacienione stanowisko. Czereśnia rosnąca w cieniu może tworzyć długie pędy i stosunkowo niewiele pąków kwiatowych. Młode drzewo potrzebuje też czasu na wejście w okres owocowania, szczególnie jeśli zostało zaszczepione na silnie rosnącej podkładce.

Przed dosadzeniem kolejnego zapylacza warto więc ustalić nazwę posiadanej odmiany, porównać terminy kwitnienia i sprawdzić, czy wiosenne kwiaty nie zostały zniszczone przez mróz. Najbardziej uniwersalnym wyborem pozostaje samopylna odmiana, taka jak Lapins, Stella lub Sweetheart, ale pewne owocowanie zapewnia dopiero połączenie zgodności pyłku, wspólnego terminu kwitnienia, obecności owadów oraz sprzyjającej pogody.

Źródło: www.mtas.pl