Pomidory potrzebują regularnego podlewania, szczególnie podczas intensywnego wzrostu, kwitnienia i zawiązywania owoców. Nadmiar wody może być jednak równie niekorzystny jak jej niedobór. Zbyt mokra gleba ogranicza dostęp tlenu do korzeni, pogarsza pobieranie składników pokarmowych i sprzyja rozwojowi części chorób. Po czym poznać, że pomidory mają za dużo wody? Warto obserwować jednocześnie wygląd rośliny, stan podłoża oraz tempo jej wzrostu. Jeden objaw nie zawsze oznacza przelanie, ale kilka występujących razem powinno zwrócić uwagę.
Jak wyglądają przelane pomidory?
Przelany pomidor może wyglądać zaskakująco podobnie do rośliny cierpiącej z powodu suszy. Jego liście często wiotczeją i opadają, mimo że ziemia pozostaje wyraźnie wilgotna. Wynika to z problemów z systemem korzeniowym. Jeżeli korzenie przez dłuższy czas znajdują się w podłożu nasyconym wodą, mają utrudniony dostęp do tlenu i przestają prawidłowo funkcjonować.
Jednym z pierwszych sygnałów może być żółknięcie dolnych liści. Z czasem przebarwienia mogą obejmować kolejne partie rośliny. Liście tracą intensywną zieloną barwę, mogą stawać się miękkie, a następnie zasychać lub odpadać. Jednocześnie wzrost pomidora może wyraźnie zwolnić.
W przypadku roślin uprawianych w donicach szczególnie łatwo zauważyć, że ziemia pozostaje mokra przez wiele dni. Jeżeli po podlaniu podłoże długo nie wysycha, a roślina mimo tego zaczyna więdnąć, nadmiar wody jest jedną z najbardziej prawdopodobnych przyczyn problemu.
Niepokojącym sygnałem jest również stale mokra powierzchnia ziemi, pojawiający się zielonkawy nalot albo nieprzyjemny, stęchły zapach podłoża. Takie warunki mogą wskazywać, że w doniczce lub grządce występuje zbyt słaby odpływ wody.
Jakie są objawy przelania pomidorów?
Pytanie, jakie są objawy przelania pomidorów, pojawia się szczególnie często wtedy, gdy roślina zaczyna więdnąć pomimo regularnego podlewania. Najbardziej charakterystyczne jest połączenie pogorszenia wyglądu rośliny z bardzo wilgotnym podłożem.
Do typowych oznak należą żółknące liście, zahamowanie wzrostu, opadanie liści, wiotczenie pędów i długo utrzymująca się wilgoć w ziemi. Przy poważniejszych problemach może dojść do uszkodzenia korzeni. Zdrowe korzenie pomidora są zazwyczaj jasne i jędrne. Korzenie uszkodzone wskutek długotrwałego niedotlenienia i gnicia mogą stawać się brązowe, ciemne, miękkie i łatwo się rozpadać.
Warto jednak pamiętać, że żółte liście nie są objawem charakterystycznym wyłącznie dla nadmiernego podlewania. Podobne symptomy mogą pojawić się przy niedoborach składników pokarmowych, chorobach, uszkodzeniu korzeni czy naturalnym starzeniu najstarszych liści. Dlatego przed ograniczeniem podlewania trzeba sprawdzić wilgotność ziemi.
Najprościej zrobić to palcem na głębokości kilku centymetrów. W przypadku większych donic lub uprawy pod osłonami pomocny może być również prosty miernik wilgotności podłoża. Sama sucha powierzchnia ziemi nie oznacza jeszcze, że głębiej również brakuje wody.
Co się dzieje, gdy pomidory mają za mokro?
Korzenie roślin potrzebują nie tylko wody, lecz także powietrza znajdującego się w porach gleby. Gdy podłoże jest przez dłuższy czas całkowicie nasiąknięte wodą, ilość dostępnego tlenu maleje. Korzenie zaczynają gorzej oddychać, a ich zdolność do pobierania wody i minerałów spada.
Może więc dojść do sytuacji, w której pomidor stoi w mokrej ziemi, a jednocześnie wygląda na zwiędnięty. Problem nie polega wtedy na braku wody w podłożu, ale na tym, że uszkodzony system korzeniowy nie jest w stanie sprawnie jej pobierać.
Długotrwałe utrzymywanie nadmiernej wilgotności zwiększa również ryzyko gnicia korzeni oraz rozwoju mikroorganizmów chorobotwórczych dobrze funkcjonujących w mokrym środowisku. Szczególnie narażone są pomidory w pojemnikach bez odpowiednich otworów odpływowych oraz rośliny posadzone na ciężkich, słabo przepuszczalnych glebach.
Problemy mogą pojawiać się również po długotrwałych i intensywnych opadach. W gruncie nie zawsze można kontrolować ilość dostarczanej wody, dlatego ogromne znaczenie ma struktura gleby oraz możliwość odpływania jej nadmiaru.
Czy od nadmiaru wody pomidory mogą żółknąć?
Tak. Żółknięcie liści należy do objawów, które mogą występować przy nadmiernym podlewaniu. Zwykle zaczyna się od starszych liści znajdujących się w dolnej części rośliny. Z czasem problem może przesuwać się wyżej.
Nie oznacza to jednak, że każdy żółty liść świadczy o przelaniu. Pomidor może żółknąć również wskutek niedoboru azotu, magnezu lub innych składników, chorób grzybowych, wirusowych, uszkodzenia korzeni albo niewłaściwego odczynu podłoża.
Dlatego podstawą diagnozy powinno być sprawdzenie ziemi. Jeżeli jest ona stale mokra, ciężka i zbita, a roślina zaczyna jednocześnie tracić kolor i więdnąć, należy rozważyć ograniczenie podlewania oraz poprawę warunków powietrzno-wodnych w strefie korzeni.
Czy pomidory można podlewać codziennie?
Nie istnieje jedna właściwa częstotliwość podlewania pomidorów. Zapotrzebowanie na wodę zależy między innymi od temperatury, nasłonecznienia, wielkości rośliny, fazy rozwoju, rodzaju podłoża oraz sposobu uprawy.
Pomidory w niewielkich pojemnikach stojące latem na mocno nasłonecznionym balkonie mogą w czasie upałów potrzebować wody nawet każdego dnia. Rośliny rosnące w gruncie na glebie dobrze zatrzymującej wilgoć zwykle podlewa się rzadziej, ale większą ilością wody jednorazowo.
Nie należy więc ustalać podlewania wyłącznie według kalendarza. Znacznie lepiej kontrolować stan ziemi. Pomidor powinien otrzymać wodę wtedy, gdy podłoże zaczyna przesychać, a nie tylko dlatego, że minęła określona liczba godzin od poprzedniego podlewania.
Regularność jest przy tym bardzo ważna. Długotrwałe przesuszenie, po którym następuje obfite nawodnienie, może sprzyjać pękaniu dojrzewających owoców. Duże wahania dostępności wody są również jednym z czynników zwiększających ryzyko wystąpienia suchej zgnilizny wierzchołkowej, ponieważ zaburzają transport wapnia do rozwijających się owoców.
Jak uratować przelane pomidory?
Jeżeli ziemia jest bardzo mokra, pierwszym krokiem powinno być wstrzymanie podlewania. Nie należy próbować poprawiać sytuacji poprzez dodawanie nawozu. Roślina potrzebuje przede wszystkim odzyskania odpowiednich warunków w strefie korzeniowej.
Pomidory w doniczkach warto sprawdzić pod kątem drożności otworów odpływowych. Woda nie powinna stale pozostawać w podstawce lub osłonce. Jeżeli pojemnik nie ma odpływu, dalsza uprawa pomidorów będzie znacznie trudniejsza, ponieważ bardzo łatwo doprowadzić do ponownego zalania korzeni.
Przy lekkim przelaniu wystarcza zazwyczaj pozostawienie podłoża do częściowego przeschnięcia. Rośliny nie trzeba przesadzać tylko dlatego, że została jednorazowo zbyt mocno podlana.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy ziemia ma nieprzyjemny zapach, korzenie są ciemne i miękkie, a pomidor szybko traci kolejne liście. W przypadku roślin doniczkowych można wtedy ostrożnie wyjąć bryłę korzeniową i ocenić jej stan. Silnie uszkodzone części korzeni należy usunąć, a roślinę umieścić w świeżym, przepuszczalnym podłożu w pojemniku z odpływem.
Jak odróżnić przelanie od przesuszenia?
To jeden z trudniejszych problemów, ponieważ zarówno nadmiar, jak i niedobór wody mogą powodować więdnięcie. Decydująca jest przede wszystkim wilgotność gleby.
Jeżeli pomidor więdnie, ale ziemia kilka centymetrów pod powierzchnią jest sucha, prawdopodobną przyczyną jest niedostatek wody. Gdy roślina więdnie w wyraźnie mokrym podłożu, trzeba brać pod uwagę problemy wynikające z przelania lub uszkodzenia korzeni.
Przesuszony pomidor po prawidłowym podlaniu często stosunkowo szybko odzyskuje jędrność, o ile niedobór wody nie trwał zbyt długo. Przelany egzemplarz może natomiast nadal wyglądać źle mimo bardzo mokrej gleby. Dolewanie kolejnej porcji wody tylko pogorszy wtedy warunki wokół korzeni.
Jak wygląda przenawożony pomidor?
Warto wiedzieć również, jak wygląda przenawożony pomidor, ponieważ część objawów może być mylona z problemami spowodowanymi podlewaniem. Nadmierna ilość nawozu, zwłaszcza zawierającego dużo azotu, może powodować bardzo intensywny rozwój zielonych części rośliny. Pomidor staje się bujny, ma grube pędy i duże, ciemnozielone liście, ale może słabiej kwitnąć i zawiązywać owoce.
Przy bardzo wysokim stężeniu soli nawozowych mogą pojawić się również uszkodzenia korzeni, więdnięcie, zahamowanie wzrostu oraz brązowienie końców i brzegów liści. W uprawie doniczkowej na powierzchni podłoża może czasami być widoczny jasny osad pozostający po odparowaniu wody zawierającej rozpuszczone sole.
Dlatego nie należy automatycznie nawozić pomidora, który zaczyna żółknąć. Jeżeli przyczyną jest nadmierna wilgotność i uszkodzenie korzeni, dodatkowa dawka nawozu nie rozwiąże problemu, a w niektórych przypadkach może jeszcze bardziej obciążyć roślinę.
Jak prawidłowo podlewać pomidory?
Najlepiej podlewać pomidory bezpośrednio przy ziemi, ograniczając częste moczenie liści. Wodę należy dostarczać na tyle obficie, aby dotarła do strefy korzeniowej, ale kolejnego podlewania nie wykonywać automatycznie, jeżeli podłoże nadal jest bardzo wilgotne.
W gruncie korzystniejsze jest zazwyczaj rzadsze, ale dokładniejsze podlewanie niż częste zwilżanie jedynie samej powierzchni gleby. Sprzyja to rozwojowi systemu korzeniowego sięgającego głębiej. Dobrym rozwiązaniem może być również ściółkowanie, które ogranicza szybkie parowanie wody i zmniejsza wahania wilgotności podłoża.
Pomidory pod osłonami wymagają dodatkowo dobrej wentylacji. Wysoka wilgotność gleby połączona z wysoką wilgotnością powietrza tworzy warunki sprzyjające części chorób. W szklarni lub tunelu należy więc zwracać uwagę nie tylko na podlewanie, lecz również na regularne wietrzenie.
Jak często sprawdzać wilgotność ziemi pod pomidorami?
Podczas gorącego lata warto kontrolować podłoże każdego dnia, ale nie oznacza to konieczności codziennego podlewania. Szczególnie uważnie trzeba obserwować pomidory w donicach, ponieważ niewielka objętość ziemi może zarówno szybko wyschnąć, jak i zostać łatwo przelana.
Po obfitym deszczu podlewanie roślin gruntowych może przez kilka dni nie być potrzebne. Z kolei podczas upałów zapotrzebowanie na wodę może gwałtownie wzrosnąć. Najbezpieczniejszą zasadą pozostaje więc dostosowywanie ilości wody do aktualnego stanu podłoża i warunków pogodowych.
Jeżeli pomidor ma opadające lub żółknące liście, nie warto od razu sięgać po konewkę. Najpierw należy sprawdzić ziemię. Gdy pozostaje mokra mimo upływu czasu, kolejne podlewanie może pogłębić problem. Utrzymywanie umiarkowanej i możliwie stabilnej wilgotności jest dla pomidorów znacznie korzystniejsze niż naprzemienne zalewanie i przesuszanie.
Źródło: www.mtas.pl








