młode drzewa
fot. www.pexels.com

Jesienią podlewanie ogrodu często schodzi na dalszy plan, zwłaszcza gdy temperatury spadają i pojawiają się częstsze opady. To jednak nie zawsze oznacza, że drzewa mają zapewnioną odpowiednią ilość wody. Suche lato, ciepły wrzesień, niewielkie opady czy świeże nasadzenia mogą sprawić, że gleba nadal będzie przesuszona. W takiej sytuacji zbyt wczesne odstawienie konewki lub węża może osłabić rośliny przed zimą.

Czy jesienią trzeba podlewać drzewa?

Nie każde drzewo wymaga regularnego nawadniania przez całą jesień, ale nie warto kierować się wyłącznie kalendarzem. Najważniejsza jest wilgotność gleby oraz przebieg pogody. Jeśli wrzesień i październik są suche, a ziemia na głębokości kilku lub kilkunastu centymetrów pozostaje przesuszona, podlewanie może być nadal potrzebne.

Szczególnie dotyczy to drzew młodych, posadzonych wiosną albo jesienią tego samego roku. Ich system korzeniowy nie zdążył jeszcze rozrosnąć się na tyle, aby skutecznie pobierać wodę z głębszych warstw gleby. Starsze drzewa radzą sobie zwykle lepiej, ale podczas długiej suszy również mogą wymagać wsparcia.

Jesienne podlewanie ma jeszcze jedno znaczenie. Dobrze nawodniona gleba przed nadejściem zimy ogranicza ryzyko przesuszenia korzeni podczas mroźnych i bezśnieżnych okresów.

Dlaczego drzewa potrzebują wody również po lecie?

Po zakończeniu najbardziej intensywnego wzrostu rośliny nie przestają całkowicie funkcjonować. Korzenie mogą pozostawać aktywne jeszcze długo po ochłodzeniu powietrza, szczególnie dopóki gleba nie zamarznie.

W tym czasie drzewa przygotowują się do zimy, magazynują substancje zapasowe i utrzymują żywe tkanki. Niedobór wody może pogorszyć ich kondycję, nawet jeśli liście zaczynają już zmieniać kolor lub opadać.

Problem jest szczególnie widoczny po suchym lecie. Jeśli przez kilka miesięcy gleba stopniowo traciła wilgoć, pojedynczy jesienny deszcz może zwilżyć tylko jej powierzchnię. Głębsze warstwy, w których znajdują się korzenie, mogą nadal pozostawać suche.

Młode drzewa wymagają największej uwagi

Świeżo posadzona roślina korzysta przede wszystkim z niewielkiej bryły korzeniowej znajdującej się wokół pnia. Nie ma jeszcze rozbudowanego systemu, który sięga daleko poza miejsce sadzenia.

Nawet stosunkowo odporny gatunek może w pierwszym lub drugim roku po posadzeniu źle znosić długie okresy bez deszczu. Jesienią warto regularnie sprawdzać podłoże wokół takich drzew, zamiast zakładać, że niższa temperatura automatycznie rozwiązuje problem suszy.

Woda powinna docierać głębiej niż tylko do kilku górnych centymetrów ziemi. Lekkie zwilżanie powierzchni każdego dnia jest zazwyczaj mniej korzystne niż rzadsze, ale dokładniejsze nawodnienie strefy korzeniowej.

Jak sprawdzić, czy drzewo potrzebuje podlewania?

Najprostszą metodą jest sprawdzenie gleby pod powierzchnią. Wystarczy odsunąć ściółkę i delikatnie wykopać niewielki otwór albo wbić palec czy małą łopatkę na kilka centymetrów.

Jeżeli ziemia jest chłodna i wyraźnie wilgotna, kolejne podlewanie prawdopodobnie nie jest potrzebne. Jeśli natomiast jest sucha, sypka i nie trzyma się w dłoni, warto dostarczyć roślinie wodę.

Nie należy oceniać sytuacji wyłącznie po wyglądzie powierzchni. Gleba może być sucha na wierzchu, a wilgotna kilka centymetrów niżej. Może również wyglądać na mokrą po niewielkim deszczu, mimo że głębsze warstwy pozostają przesuszone.

Jak często podlewać drzewa jesienią?

Nie ma jednej częstotliwości odpowiedniej dla każdego ogrodu. Wszystko zależy od temperatury, opadów, rodzaju gleby, wielkości drzewa i jego wieku.

Na lekkiej, piaszczystej ziemi woda szybko odpływa w głąb, dlatego nawadnianie może być potrzebne częściej. Gleby gliniaste zatrzymują wilgoć znacznie dłużej, ale są też bardziej narażone na zastoiska wody.

Przy suchej pogodzie młode drzewa można kontrolować co kilka dni i podlewać wtedy, gdy ziemia zaczyna przesychać w strefie korzeni. Starsze egzemplarze zwykle wymagają rzadszego nawadniania, ale jednorazowa dawka powinna docierać głębiej.

Lepiej podlewać rzadziej, ale dokładniej

Częste polewanie niewielką ilością wody może zwilżać tylko powierzchnię gleby. W efekcie korzenie pozostają w bardziej płytkiej warstwie i są mocniej narażone na późniejsze przesuszenie.

Lepszym rozwiązaniem jest powolne dostarczanie większej ilości wody w jednym miejscu. Woda powinna mieć czas na wsiąkanie zamiast spływać po powierzchni.

Pomocne może być uformowanie wokół młodego drzewa niewielkiej misy z ziemi, która zatrzyma wodę w pobliżu bryły korzeniowej. Nie powinna jednak tworzyć stałego zastoiska ani doprowadzać do tego, że podłoże przez wiele dni pozostaje całkowicie mokre.

Nie lej wody bezpośrednio pod sam pień

Najwięcej aktywnych korzeni odpowiedzialnych za pobieranie wody znajduje się zwykle nie przy samym pniu, lecz w glebie otaczającej roślinę. Wraz ze wzrostem drzewa strefa ta stopniowo się rozszerza.

W przypadku starszych egzemplarzy podlewanie wyłącznie kilkunastu centymetrów wokół pnia może mieć niewielki efekt. Wodę warto rozprowadzić na większej powierzchni pod koroną i w jej sąsiedztwie.

Przy nowych nasadzeniach sytuacja wygląda trochę inaczej, ponieważ korzenie początkowo znajdują się przede wszystkim w obrębie bryły sadzeniowej. W pierwszych miesiącach właśnie tę część gleby trzeba kontrolować szczególnie uważnie.

Czy drzewa owocowe trzeba podlewać jesienią?

Jabłonie, grusze, śliwy, czereśnie i inne drzewa owocowe również mogą potrzebować wody po zakończeniu zbiorów. Dotyczy to przede wszystkim młodych sadów oraz roślin rosnących na lekkiej glebie.

Nie należy zakładać, że skoro owoce zostały już zebrane, roślina nie potrzebuje dalszej pielęgnacji. Drzewo nadal przygotowuje się do okresu spoczynku, a system korzeniowy pozostaje aktywny.

Jeśli jesień jest deszczowa, dodatkowe podlewanie nie będzie potrzebne. W przypadku kilkutygodniowego okresu bez znaczących opadów warto jednak sprawdzić wilgotność ziemi i reagować na rzeczywiste warunki.

Drzewa zimozielone są szczególnie narażone na przesuszenie

Rośliny zimozielone zachowują liście lub igły przez zimę i nadal tracą z nich wodę. Dotyczy to między innymi wielu iglaków, żywotników, cisów, laurowiśni oraz części innych zimozielonych drzew i krzewów.

Jeśli gleba zamarznie, korzenie mają ograniczoną możliwość pobierania wody, podczas gdy części nadziemne mogą ją nadal tracić, szczególnie podczas słonecznej i wietrznej pogody. Zjawisko to może prowadzić do fizjologicznej suszy, dlatego przed nadejściem trwałych mrozów warto zadbać, aby gleba wokół zimozielonych roślin była odpowiednio wilgotna. Nie oznacza to zalewania stanowiska, ale uzupełnienie niedoboru, jeśli jesień była sucha.

Kiedy wykonać ostatnie podlewanie przed zimą?

Nie powinno się ustalać jednej daty dla całej Polski. W cieplejszych regionach gleba może pozostawać niezamarznięta znacznie dłużej niż w chłodniejszych częściach kraju.

Ostatnie mocniejsze nawadnianie można wykonać przed nadejściem trwałych mrozów, jeżeli podłoże jest suche. Ważne, aby ziemia nie była już zamarznięta i mogła przyjąć wodę.

Nie ma potrzeby podlewania tylko dlatego, że zbliża się listopad. Jeśli przez kilka tygodni regularnie padało i gleba jest dobrze nawodniona, dodatkowa porcja wody może być zbędna.

Czy można podlewać drzewa podczas chłodnej pogody?

Niska temperatura sama w sobie nie jest przeciwwskazaniem, dopóki ziemia pozostaje niezamarznięta. Najlepiej wybierać dni bez mrozu, kiedy woda może swobodnie wsiąknąć w podłoże.

Nie powinno się podlewać zamarzniętej gleby. Woda nie wniknie wtedy prawidłowo w strefę korzeniową i może gromadzić się na powierzchni.

Jesienią korzystniejsze jest również podlewanie w ciągu dnia niż późnym wieczorem podczas bardzo chłodnej pogody. Gleba ma wtedy więcej czasu na przyjęcie wody przed nocnym spadkiem temperatury.

Nadmiar wody również może zaszkodzić

Błędem byłoby wyciągnięcie wniosku, że im więcej wody dostanie drzewo przed zimą, tym lepiej. Korzenie potrzebują również tlenu, a stale zalana gleba może prowadzić do ich osłabienia i gnicia.

Ryzyko jest największe na ciężkich, gliniastych stanowiskach oraz w obniżeniach terenu, w których woda długo zalega po deszczu. Na takich glebach zawsze trzeba sprawdzać wilgotność przed kolejnym nawadnianiem.

Jeśli wokół pnia przez kilka dni stoi woda, problemem nie jest susza, lecz odpływ i struktura gleby. Kolejne podlewanie tylko pogorszy sytuację.

Ściółkowanie pomaga utrzymać wilgoć

Warstwa kory, zrębków lub innego odpowiedniego materiału ogranicza parowanie wody i zmniejsza wahania temperatury gleby. Może być szczególnie pomocna przy młodych drzewach i na lekkich stanowiskach.

Ściółki nie należy jednak usypywać bezpośrednio przy pniu w formie wysokiego kopca. Stała wilgoć przy korze może sprzyjać jej uszkodzeniom i tworzyć dobre warunki dla części chorób oraz szkodników.

Bezpieczniej pozostawić niewielki odstęp wokół pnia i rozprowadzić materiał na większej powierzchni strefy korzeniowej. Warstwa nie powinna również całkowicie utrudniać dostępu wody do gleby.

Opadanie liści nie oznacza, że podlewanie jest już zbędne

Rośliny liściaste przygotowują się jesienią do spoczynku, ale gleba i korzenie nie reagują dokładnie w tym samym momencie co korona. Drzewo może już zgubić większość liści, a jego system korzeniowy nadal korzystać z wody znajdującej się w podłożu, dlatego sam wygląd korony nie jest wystarczającym wskaźnikiem. Znacznie bardziej miarodajna będzie kontrola wilgotności ziemi.

Dotyczy to zwłaszcza egzemplarzy przesadzonych lub posadzonych niedawno. Osłabione po przesadzaniu korzenie są mniej efektywne i w pierwszym sezonie wymagają większej uwagi.

Drzewa w donicach wysychają znacznie szybciej

Rośliny uprawiane w pojemnikach znajdują się w zupełnie innych warunkach niż drzewa rosnące w gruncie. Ograniczona ilość podłoża szybciej przesycha i mocniej reaguje na zmiany temperatury.

Nawet jesienią trzeba regularnie kontrolować wilgotność ziemi w dużych donicach. Deszcz nie zawsze skutecznie nawadnia pojemnik, szczególnie jeśli znajduje się on pod zadaszeniem albo gęsta korona ogranicza dostęp wody.

Zimą korzenie w donicy są również bardziej narażone na przemarzanie. Poza podlewaniem przed zamarznięciem podłoża trzeba więc zadbać o odpowiednią ochronę pojemnika i dobrać sposób zabezpieczenia do gatunku.

Czy deszcz zawsze wystarczy?

Niewielkie opady mogą dawać złudne wrażenie dobrze nawodnionego ogrodu. Kilkanaście minut deszczu czasami zwilża jedynie kilka centymetrów powierzchni gleby.

Znacznie ważniejsze jest to, jak dużo wody rzeczywiście dotarło do strefy korzeniowej. Po długiej suszy ziemia może potrzebować wielu godzin umiarkowanego deszczu lub kilku większych opadów, aby odbudować zapas wilgoci.

Najprostszym rozwiązaniem pozostaje ręczne sprawdzenie podłoża. Pozwala ono uniknąć zarówno niepotrzebnego podlewania po intensywnych opadach, jak i zbyt wczesnego przerwania nawadniania podczas suchej jesieni.

Kiedy można bezpiecznie przestać podlewać?

Regularne nawadnianie można ograniczać wraz ze spadkiem temperatury i zahamowaniem parowania, ale zawsze trzeba uwzględnić aktualną pogodę. Jeśli podłoże pozostaje wilgotne dzięki deszczom, dalsze dostarczanie wody nie przyniesie korzyści.

W suchym roku warto kontrolować drzewa aż do czasu, gdy ziemia zacznie trwale zamarzać. Szczególną uwagę należy poświęcić młodym nasadzeniom, roślinom zimozielonym i egzemplarzom rosnącym w donicach lub na lekkiej glebie.

Jesienne podlewanie nie powinno być więc wykonywane automatycznie ani automatycznie kończone wraz z początkiem września. Najlepszym wskaźnikiem pozostaje stan podłoża. Jeśli głębsza warstwa ziemi jest sucha, dostarczenie wody przed zimą może pomóc drzewom wejść w okres spoczynku w znacznie lepszej kondycji.

Źródło: www.mtas.pl