koszenie trawy
fot. www.pexels.com

Jesienne koszenie trawnika ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Zbyt wczesne odstawienie kosiarki może sprawić, że trawa wejdzie w zimę nadmiernie wyrośnięta, a zbyt późne i zbyt niskie cięcie może osłabić darń przed mrozami. Najlepszy termin zależy więc nie od jednej konkretnej daty, ale przede wszystkim od temperatury, tempa wzrostu trawy i warunków pogodowych.

Kiedy ostatni raz kosić trawę przed zimą?

W polskich warunkach ostatnie koszenie najczęściej przypada na drugą połowę października albo początek listopada. Nie należy jednak traktować tych terminów sztywno, ponieważ jesień może być wyjątkowo ciepła i trawa potrafi rosnąć jeszcze długo po standardowym zakończeniu sezonu.

Najlepiej obserwować trawnik. Jeśli źdźbła nadal wyraźnie się wydłużają, można wykonać kolejne lekkie koszenie. Gdy wzrost prawie się zatrzyma, a prognozy wskazują na trwałe ochłodzenie i częste przymrozki, zwykle przychodzi czas na ostatnie cięcie.

Znacznie ważniejsze od konkretnej daty jest niedopuszczenie do koszenia zamarzniętej, bardzo mokrej lub pokrytej szronem trawy. W takich warunkach źdźbła są bardziej podatne na uszkodzenia.

Dlaczego nie warto kończyć koszenia zbyt wcześnie?

Jeżeli we wrześniu lub na początku października całkowicie przestaniemy kosić, a jesień pozostanie ciepła, trawa może jeszcze mocno urosnąć. Zbyt długie źdźbła łatwiej się pokładają i zatrzymują wilgoć przy powierzchni gleby.

Pod warstwą leżącej trawy pogarsza się przewiewność, a długo utrzymująca się wilgoć może sprzyjać rozwojowi chorób grzybowych. Szczególnie niekorzystne jest połączenie wysokiej trawy, zalegających liści i mokrej pogody, dlatego jesienne koszenie powinno być kontynuowane tak długo, jak długo darń faktycznie rośnie. W cieplejszych latach może się okazać, że kosiarkę trzeba uruchomić jeszcze w listopadzie.

Zbyt niskie koszenie przed mrozem może osłabić trawnik

Jednym z częstszych błędów jest bardzo niskie skracanie trawy podczas ostatniego koszenia. Kierowaniem się zasadą zetnę mocniej, żeby nie trzeba było już kosić można wyrządzić darni więcej szkody niż pożytku.

Liście traw uczestniczą w fotosyntezie i pomagają roślinom gromadzić substancje potrzebne do przetrwania zimy oraz rozpoczęcia wzrostu wiosną. Jeżeli przed nadejściem chłodów zostaną mocno skrócone, trawnik może wejść w okres zimowy osłabiony.

Bardzo krótkie źdźbła słabiej osłaniają również podstawę roślin. W połączeniu z mrozem, przesuszeniem i wahaniami temperatur może to zwiększać ryzyko uszkodzenia części trawnika.

Na jaką wysokość skosić trawę przed zimą?

W przypadku większości typowych trawników przydomowych bezpiecznym rozwiązaniem jest pozostawienie około 4–5 cm wysokości. Dokładna wartość może się jednak różnić zależnie od rodzaju mieszanki traw, sposobu użytkowania i wcześniejszej pielęgnacji.

Nie warto skracać trawnika gwałtownie. Jeśli przed koszeniem ma on 8–10 cm, lepiej nie ścinać od razu połowy długości źdźbeł. Przyjmuje się, że rozsądnie jest jednorazowo usuwać nie więcej niż około jednej trzeciej wysokości.

Jeśli trawa została zaniedbana i jest bardzo wysoka, można wykonać dwa koszenia w pewnym odstępie. Pozwoli to stopniowo doprowadzić darń do odpowiedniej wysokości bez nadmiernego osłabiania roślin.

Czy można kosić trawnik w listopadzie?

Tak, jeżeli warunki na to pozwalają. Sam miesiąc nie powinien decydować o tym, czy kosiarka może jeszcze wyjechać na trawnik. Przy ciepłym początku listopada trawa może nadal rosnąć, zwłaszcza w nasłonecznionych i osłoniętych miejscach.

Koszenie powinno odbywać się w suchy dzień, kiedy źdźbła nie są zamarznięte, a podłoże nie jest silnie rozmoknięte. Przejeżdżanie ciężką kosiarką po nasiąkniętej wodą ziemi może pozostawiać koleiny i prowadzić do zagęszczenia podłoża.

Jeśli jednak przez kilka dni utrzymują się przymrozki, a wzrost trawy praktycznie ustał, nie ma sensu wykonywać kolejnego cięcia tylko dlatego, że źdźbła wydają się nieco wyższe niż planowaliśmy.

Nigdy nie koś trawy pokrytej szronem

Po mroźnej nocy źdźbła stają się sztywne i kruche. Przejście po nich może pozostawić widoczne ślady, a przejazd kosiarką zwiększa ryzyko uszkodzeń mechanicznych.

Jeżeli rano na trawniku znajduje się szron, trzeba poczekać, aż całkowicie zniknie, a trawa odzyska elastyczność. Czasami oznacza to możliwość koszenia dopiero po południu.

Jesienią warto również zwracać uwagę na wilgotność podłoża. Po intensywnych opadach dobrze odczekać, aż powierzchnia lekko przeschnie. Mokra trawa gorzej się kosi, przykleja się do obudowy urządzenia i może tworzyć zbite warstwy ścinków.

Czy po ostatnim koszeniu trzeba zbierać trawę?

Wiele zależy od ilości pozostawionych resztek. Drobne, równomiernie rozdrobnione źdźbła mogą stosunkowo szybko się rozłożyć i nie muszą być problemem.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy trawa jest mokra, wysoka albo ścinki tworzą wyraźne kępy. Takie warstwy warto zebrać, ponieważ ograniczają dostęp światła i powietrza do darni oraz zatrzymują wilgoć.

Przed zimą szczególnie ważne jest pozostawienie powierzchni trawnika możliwie czystej. Nie oznacza to konieczności usuwania pojedynczego źdźbła, ale grube warstwy materiału roślinnego zdecydowanie nie powinny zalegać przez całą zimę.

Liście na trawniku mogą być większym problemem niż długa trawa

Jesienią na murawie często szybko gromadzą się liście opadające z drzew i krzewów. Pojedyncze suche liście nie są poważnym problemem, jednak gruba, mokra warstwa może całkowicie odciąć trawę od światła.

Pod zalegającymi liśćmi utrzymuje się wilgoć, a źdźbła mogą żółknąć i zamierać. Wiosną w takich miejscach często pojawiają się przerzedzenia wymagające regeneracji.

Liście można regularnie grabić, zbierać kosiarką z koszem albo rozdrabniać, jeśli jest ich niewiele i sprzęt jest do tego przystosowany. Najważniejsze, aby nie pozostawiać na trawniku zwartego, mokrego kożucha.

Czy trawę przed zimą trzeba nawozić?

Jesienią nie warto pobudzać murawy do intensywnego wzrostu dużą ilością łatwo dostępnego azotu. Silnie rosnące, delikatne źdźbła mogą gorzej przygotować się do nadejścia niskich temperatur.

Jeżeli stosowany jest nawóz jesienny, należy przestrzegać zaleceń producenta i dopasować zabieg do kondycji trawnika. Preparaty przeznaczone na tę porę roku zwykle mają inny skład niż nawozy używane wiosną.

Nie ma też sensu nawozić tylko dlatego, że kalendarz wskazuje jesień. W przypadku problemów z trawnikiem warto najpierw ocenić jego stan oraz warunki glebowe, zamiast zwiększać ilość nawozu na własną rękę.

Czy podlewać trawnik późną jesienią?

W większości lat naturalne opady zapewniają jesienią wystarczającą ilość wilgoci. Zdarzają się jednak długie okresy ciepłej i suchej pogody, podczas których murawa może wymagać podlewania.

Dotyczy to szczególnie trawników młodych, niedawno zakładanych lub regenerowanych. Ich system korzeniowy jest słabiej rozwinięty i szybciej reaguje na przesuszenie.

Nie należy jednak doprowadzać do nadmiernego nawodnienia. Ziemia stale nasiąknięta wodą ogranicza dostęp tlenu do korzeni, a jesienne chłody dodatkowo spowalniają wysychanie gleby.

Czy jesienią warto jeszcze wertykulować trawnik?

Głębokie i agresywne zabiegi wykonywane bardzo późno mogą pozostawić darń uszkodzoną w momencie, gdy trawa nie ma już wystarczająco dużo czasu na regenerację.

Wertykulację lepiej planować wtedy, gdy rośliny nadal aktywnie rosną, a temperatura umożliwia odbudowę trawnika. Termin zależy od warunków pogodowych i kondycji murawy.

Tuż przed nadejściem zimy bardziej przydatne będzie zazwyczaj dokładne oczyszczenie powierzchni z liści, gałązek i zbitych resztek trawy niż intensywne nacinanie darni.

Co zrobić, jeśli trawa po ostatnim koszeniu znowu urośnie?

Ciepła jesień może sprawić, że kilka tygodni po planowanym zakończeniu sezonu trawnik ponownie będzie wymagał skrócenia. Nie ma niczego złego w wykonaniu dodatkowego koszenia.

Ważne, aby wybrać suchy i stosunkowo ciepły dzień oraz nie skracać murawy zbyt mocno. Delikatne wyrównanie nadmiernie wyrośniętych źdźbeł będzie lepsze niż pozostawienie ich do wiosny tylko dlatego, że kosiarka została już wcześniej przygotowana do zimowania.

Jeśli natomiast wzrost jest minimalny, nie trzeba ścinać kilku milimetrów trawy. Nadmierna ingerencja późną jesienią może przynieść więcej szkody niż korzyści.

Jak przygotować kosiarkę po zakończeniu sezonu?

Po ostatnim użyciu warto dokładnie usunąć resztki trawy spod obudowy i z okolic noża. Wilgotny materiał roślinny pozostawiony na kilka miesięcy może sprzyjać korozji i utrudnić przygotowanie urządzenia do pracy wiosną.

W kosiarce spalinowej sposób przygotowania paliwa, oleju i silnika powinien być zgodny z instrukcją producenta. Poszczególne jednostki mogą mieć różne zalecenia dotyczące przechowywania.

W modelach akumulatorowych trzeba zwrócić uwagę na warunki magazynowania baterii. Akumulator nie powinien być przechowywany w przypadkowym miejscu narażonym na skrajny mróz, wilgoć albo wysoką temperaturę, jeśli producent zaleca inne warunki.

Czego jeszcze nie robić z trawnikiem tuż przed zimą?

Po zakończeniu wzrostu warto ograniczyć intensywne użytkowanie murawy, szczególnie gdy ziemia jest bardzo mokra. Wielokrotne chodzenie po rozmiękłym trawniku może zagęszczać glebę i pozostawiać nierówności.

Jeszcze bardziej podatna na uszkodzenia jest darń podczas mrozu. Zamarznięte źdźbła łatwo się łamią, dlatego regularne chodzenie po oszronionej powierzchni może pozostawić ślady widoczne nawet po ustąpieniu zimy.

Z trawnika dobrze usunąć także ciężkie przedmioty pozostawione na stałe, jeśli nie są potrzebne. Deski, zabawki, baseny ogrodowe czy inne elementy pozostawione na wiele tygodni ograniczają światło i przepływ powietrza, przez co wiosną pod nimi może pozostać osłabiona lub całkowicie zniszczona darń.

Co zrobić, jeśli trawnik został już skoszony zbyt nisko?

Jednorazowe zbyt mocne cięcie nie oznacza automatycznie, że murawa nie przetrwa zimy. Najgorszym rozwiązaniem byłoby próbowanie szybkiego naprawienia sytuacji poprzez intensywne nawożenie lub wykonywanie kolejnych zabiegów tuż przed mrozami.

Trawnik najlepiej pozostawić w spokoju, zapewniając mu odpowiednie warunki. Należy usuwać zalegające liście i unikać niepotrzebnego chodzenia po osłabionej darni.

Wiosną można ocenić rzeczywistą skalę uszkodzeń. Jeśli pojawią się przerzedzenia, wtedy jest odpowiedni moment na regenerację, dosiew trawy i zabiegi poprawiające kondycję murawy. Ostatnie jesienne koszenie powinno więc przede wszystkim przygotować trawnik do zimy, a nie doprowadzić go do możliwie najmniejszej wysokości.

Źródło: www.mtas.pl