Po zakończeniu zbiorów pomidorów grządka często zostaje pusta aż do następnego sezonu. To wygodne, ale niekoniecznie korzystne dla gleby. Jesienią można jeszcze poprawić jej strukturę, uzupełnić materię organiczną, ograniczyć rozwój chwastów i przygotować stanowisko pod kolejne warzywa.
Najpierw usuń resztki roślin
Po zakończeniu uprawy trzeba wyrwać całe krzaki wraz z większymi korzeniami i dokładnie obejrzeć pozostałości. Zdrowe części roślin można przeznaczyć na kompost, jeśli wcześniej nie występowały objawy chorób.
Więcej ostrożności wymaga sytuacja, gdy na liściach i łodygach pojawiały się brunatne plamy, zasychanie, naloty lub inne oznaki infekcji. Resztek mocno porażonych roślin lepiej nie pozostawiać na grządce, ponieważ część patogenów może przetrwać na materiale roślinnym.
Warto zebrać również opadłe owoce, liście i fragmenty pędów. Pozostawiona masa roślinna może stać się miejscem zimowania części szkodników i źródłem problemów w następnym sezonie.
Nie przekopuj ziemi automatycznie bardzo głęboko
Po usunięciu pomidorów nie zawsze trzeba od razu odwracać glebę na pełną głębokość szpadla. W lekkiej i dobrze utrzymanej ziemi często wystarczy płytkie spulchnienie powierzchni.
Głębsze przekopanie może mieć sens na glebie ciężkiej, zbitej albo długo nieuprawianej. Jesienią pozostawia się czasem większe bryły, które zimą rozluźniają się pod wpływem mrozu i zmian wilgotności.
Na stanowiskach prowadzonych metodą bezorkową lub ściółkowanych można ograniczyć ingerencję jeszcze bardziej. Materię organiczną pozostawia się wtedy na powierzchni albo bardzo płytko miesza z ziemią.
Dodaj kompost, jeśli gleba jest wyjałowiona
Pomidory mają dość duże wymagania pokarmowe i w czasie sezonu pobierają znaczną ilość składników mineralnych. Po intensywnej uprawie dobrze jest poprawić zasobność gleby materią organiczną.
Dojrzały kompost można rozłożyć równą warstwą i delikatnie wymieszać z wierzchnią częścią podłoża. Poprawia on strukturę, zdolność zatrzymywania wody i warunki dla organizmów glebowych.
Nie ma potrzeby przesadzać z ilością. Na żyznej, regularnie nawożonej ziemi lepsza jest umiarkowana dawka niż coroczne dodawanie bardzo grubej warstwy materiału organicznego.
Obornik nie zawsze powinien trafić na grządkę po pomidorach
Jesień to tradycyjny termin stosowania obornika, ale jego użycie trzeba dopasować do planowanej uprawy. Świeży obornik nie jest dobrym wyborem przed każdym warzywem.
Rośliny korzeniowe, takie jak marchew czy pietruszka, zwykle lepiej rosną w drugim roku po zastosowaniu większej dawki świeżego obornika. Nadmiar łatwo dostępnych składników może sprzyjać rozwidlaniu korzeni i pogarszać ich jakość.
Jeśli na grządce mają znaleźć się w kolejnym sezonie warzywa dobrze reagujące na nawożenie organiczne, można rozważyć obornik jesienią. Trzeba jednak znać rodzaj gleby i nie łączyć bez potrzeby kilku intensywnych form nawożenia.
Poplon to jeden z najlepszych sposobów na wykorzystanie pustej grządki
Jeśli po likwidacji pomidorów pozostaje jeszcze kilka tygodni stosunkowo łagodnej pogody, można wysiać rośliny na zielony nawóz. Ich korzenie poprawiają strukturę gleby, a nadziemna część chroni powierzchnię przed erozją.
Do poplonów często wykorzystuje się facelię, żyto, owies lub mieszanki z roślinami bobowatymi. Dobór gatunku powinien zależeć od terminu siewu i tego, co będzie uprawiane w kolejnym roku.
Wczesną jesienią wybór jest większy, natomiast przy późniejszym terminie lepiej sprawdzają się gatunki tolerujące chłód i zdolne szybko wschodzić.
Facelia jest dobrym wyborem po pomidorach
Nie należy do rodziny psiankowatych ani do większości najczęściej uprawianych warzyw. Z tego względu dobrze wpisuje się w zmianowanie i nie zwiększa problemu częstego sadzenia blisko spokrewnionych gatunków.
Szybko rośnie, tworzy dużo zielonej masy i osłania ziemię. Jeśli zostanie wysiana odpowiednio wcześnie, przed nadejściem silniejszych mrozów może dobrze pokryć grządkę.
Rośliny można później ściąć i pozostawić jako ściółkę albo płytko wymieszać z glebą. Nie trzeba czekać, aż całkowicie zdrewnieją i wytworzą dużą ilość nasion.
Gorczyca nie będzie odpowiednia przed każdym warzywem
Jest popularnym poplonem, ponieważ szybko rośnie i łatwo ją wysiać. Ma jednak istotne ograniczenie: należy do rodziny kapustowatych.
Jeśli w kolejnym sezonie na grządce mają rosnąć kapusta, brokuł, kalafior, rzodkiewka czy inne rośliny z tej samej rodziny, lepiej wybrać inny międzyplon. Zbyt częste uprawianie roślin spokrewnionych zwiększa ryzyko nagromadzenia charakterystycznych chorób i szkodników.
Przed wysiewem poplonu warto więc najpierw ustalić, co ma znaleźć się na tym stanowisku wiosną.
Żyto może pozostać na grządce przez zimę
Przy późniejszym zakończeniu uprawy pomidorów można wykorzystać ozime żyto. Dobrze znosi chłód i może osłaniać podłoże także w okresie zimowym.
Tworzy rozbudowany system korzeniowy, dzięki czemu pomaga poprawić strukturę ziemi. Wiosną trzeba je jednak odpowiednio wcześnie skosić lub przyciąć, zanim nadmiernie się rozrośnie.
Po dużej ilości świeżej zielonej masy warto zostawić trochę czasu przed siewem drobnych warzyw. Rozkładające się resztki nie powinny utrudniać przygotowania równego łoża siewnego.
Możesz pozostawić ściółkę na zimę
Jeżeli nie chcesz wysiewać poplonu, grządkę można przykryć materiałem organicznym. Sprawdzą się między innymi zdrowe liście, rozdrobniona słoma lub częściowo rozłożony kompost.
Warstwa ochronna ogranicza bezpośrednie działanie deszczu i wiatru na powierzchnię gleby. Pomaga także utrzymać bardziej stabilną wilgotność i temperaturę.
Nie warto jednak tworzyć bardzo grubej, zbitej warstwy z mokrych liści. Może ona długo pozostawać beztlenowa i utrudniać ogrzewanie ziemi wiosną.
Czy można zostawić grządkę zupełnie pustą?
Nie jest to katastrofa, ale przez kilka miesięcy nic nie chroni wtedy powierzchni podłoża. Intensywne opady mogą powodować zaskorupianie, a na lekkiej ziemi wiatr może wywiewać najdrobniejsze cząstki.
Puste stanowisko jest również łatwo zajmowane przez chwasty. Niektóre z nich potrafią jeszcze jesienią wykiełkować i dobrze przygotować się do wzrostu wiosną.
Jeśli nie ma możliwości wysiewu poplonu, nawet prosta warstwa ściółki będzie lepszym rozwiązaniem niż całkowicie odsłonięta gleba.
Nie sadź po pomidorach kolejnych roślin psiankowatych
Na tym samym miejscu w następnym sezonie nie warto ponownie sadzić pomidorów, jeśli można tego uniknąć. Dotyczy to także papryki, bakłażana i ziemniaków.
Rośliny z tej rodziny mają część wspólnych chorób i szkodników. Wieloletnie sadzenie ich na jednym stanowisku może stopniowo zwiększać presję problemów zdrowotnych.
W małym warzywniku pełne zmianowanie nie zawsze jest łatwe, ale warto przynajmniej rozdzielać kolejne uprawy i nie wracać z pomidorami na dokładnie to samo miejsce każdego roku.
Co posadzić po pomidorach w kolejnym sezonie?
Dobrym wyborem mogą być rośliny należące do innych rodzin botanicznych. Na stanowisku po pomidorach można planować na przykład fasolę, groch, sałatę, cebulę lub część warzyw korzeniowych.
Nie ma jednak jednej uniwersalnej rośliny następczej. Trzeba uwzględnić wcześniejsze nawożenie, pH gleby, zasobność w składniki i sposób przygotowania grządki jesienią.
Jeśli stanowisko zostało mocno nawiezione obornikiem, wybór na kolejny rok będzie inny niż na ziemi zasilonej tylko niewielką ilością kompostu.
Warto sprawdzić odczyn gleby przed wapnowaniem
Po sezonie nie powinno się rozsypywać wapna tylko dlatego, że grządka została opróżniona. O potrzebie wapnowania decyduje przede wszystkim pH gleby.
Pomidory najlepiej rosną w glebie lekko kwaśnej do obojętnej, a zbyt wysokie pH również może powodować problemy z dostępnością składników pokarmowych. Prosty pomiar daje znacznie więcej informacji niż nawożenie na wyczucie.
Jeśli wapnowanie jest potrzebne, jego termin i dawkę trzeba dobrać do rodzaju używanego produktu oraz gleby. Wapna nie powinno się też bezpośrednio łączyć z niektórymi nawozami, ponieważ może to prowadzić do strat składników.
Nie nawoź jesienią azotem bez wyraźnej potrzeby
Po pomidorach może pojawić się pokusa, aby szybko uzupełnić wszystkie składniki mineralne. Jesienią nie ma jednak sensu intensywnie nawozić pustej grządki łatwo dostępnym azotem.
Rośliny nie wykorzystają go w pełni, a część może zostać wypłukana w głąb profilu glebowego. Większe znaczenie ma ochrona powierzchni ziemi i odbudowa zawartości materii organicznej.
Jeśli planowane jest nawożenie mineralne, najlepiej oprzeć je na potrzebach konkretnej przyszłej uprawy i, w miarę możliwości, wynikach analizy gleby.
Zwróć uwagę na choroby, które wystąpiły w sezonie
Stan roślin przed ich usunięciem może podpowiedzieć, jak postępować z grządką. Jeśli pomidory były zdrowe, można skoncentrować się przede wszystkim na poprawie żyzności i zmianowaniu.
Przy silnej zarazie ziemniaka lub innych infekcjach ważne staje się dokładne usunięcie porażonych części roślin. Sama wymiana kilku centymetrów ziemi zwykle nie rozwiązuje wszystkich problemów, szczególnie na otwartej grządce.
W kolejnym roku rozsądniej jest zastosować zmianowanie, wybierać zdrowy materiał do sadzenia i zapewnić roślinom warunki ograniczające długotrwałe zwilżenie liści.
Co zrobić z ziemią w szklarni po pomidorach?
Pod osłonami problem jest nieco większy, ponieważ pomidory bardzo często wracają na to samo stanowisko rok po roku. Gleba nie jest również naturalnie przepłukiwana przez deszcz tak jak na odkrytym terenie.
Po zakończeniu sezonu trzeba dokładnie usunąć resztki roślin, sznurki i opadłe owoce. Warto również oczyścić konstrukcję i elementy wyposażenia, szczególnie jeśli występowały choroby.
Na części stanowisk stosuje się wymianę wierzchniej warstwy ziemi, ale nie musi być ona wykonywana co roku. Większe znaczenie ma właściwa gospodarka materią organiczną, zmianowanie tam, gdzie jest możliwe, oraz kontrola zasolenia i odczynu podłoża.
Pojemniki po pomidorach również można wykorzystać ponownie
Ziemia z dużej donicy nie musi automatycznie trafić do wyrzucenia po jednym sezonie. Jeśli rośliny były zdrowe, podłoże można wykorzystać po odpowiednim odświeżeniu.
Trzeba usunąć stare korzenie, spulchnić ziemię i uzupełnić ją kompostem albo świeżym podłożem. W przypadku bardzo wyeksploatowanej mieszanki często wygodniej jest połączyć ją z nowym materiałem zamiast sadzić kolejne wymagające rośliny w niezmienionej ziemi.
Jeśli pomidory były silnie porażone chorobami odglebowymi, ponowne użycie takiego podłoża do uprawy pomidorów może być ryzykowne. W małych pojemnikach wymiana mieszanki jest znacznie łatwiejsza niż na dużej grządce.
Jesienne przygotowanie oszczędzi pracy na wiosnę
Najprostszy schemat po zbiorach obejmuje usunięcie resztek pomidorów, ocenę stanu gleby, dodanie dojrzałej materii organicznej i zabezpieczenie powierzchni. Może to być poplon albo odpowiednia ściółka.
Na wiosnę ziemia będzie wtedy mniej narażona na zaskorupienie i zachwaszczenie, a przygotowanie stanowiska zajmie mniej czasu. Trzeba jedynie usunąć lub rozdrobnić pozostałości poplonu, lekko spulchnić podłoże i dopasować nawożenie do nowej uprawy.
Pozostawienie grządki bez żadnej ochrony jest najprostszym rozwiązaniem tylko na początku. Kilkanaście minut pracy jesienią może poprawić stan ziemi i ułatwić rozpoczęcie kolejnego sezonu.
Źródło: www.mtas.pl








