jabłko
fot. www.pixabay.com

Drzewo jest zdrowe, gałęzie uginają się pod ciężarem owoców, a mimo to podczas zbiorów większość jabłek okazuje się niewielka. Paradoksalnie przyczyną może być właśnie zbyt obfite owocowanie. Jabłoń ma ograniczone możliwości zaopatrywania rozwijających się owoców w wodę i składniki odżywcze, a bardzo duża liczba zawiązków oznacza silną konkurencję między nimi. Jednym ze sposobów przeciwdziałania temu zjawisku jest przerzedzanie.

Dlaczego przy dużym plonie jabłka pozostają małe?

Obfite kwitnienie i zawiązanie dużej liczby owoców początkowo może cieszyć właściciela sadu lub przydomowego ogrodu. Problem pojawia się później. Liście drzewa wytwarzają w procesie fotosyntezy związki wykorzystywane między innymi do wzrostu owoców, ale możliwości całej rośliny nie są nieograniczone.

Jeśli na jednej gałęzi rozwija się bardzo dużo jabłek, zaczynają one konkurować o dostępne zasoby. W efekcie zamiast mniejszej liczby dużych owoców można otrzymać dużą liczbę drobnych. Szczególnie dobrze widać to w miejscach, w których z jednego kwiatostanu rozwinęło się kilka zawiązków rosnących bardzo blisko siebie.

Znaczenie mają również odmiana, wiek drzewa, wielkość korony, kondycja liści oraz warunki pogodowe. Nie każda jabłoń osiąga naturalnie taką samą wielkość owoców. Jeśli jednak dana odmiana wcześniej dawała większe jabłka, a problem pojawia się przede wszystkim w latach wyjątkowo obfitego owocowania, nadmierne obciążenie drzewa jest jednym z pierwszych czynników, które warto wziąć pod uwagę.

Czy przerzedzanie zawiązków rzeczywiście zwiększa wielkość jabłek?

Tak, prawidłowo przeprowadzone przerzedzanie może sprzyjać uzyskaniu większych owoców. Mechanizm jest stosunkowo prosty: po usunięciu części zawiązków pozostałe mają mniejszą konkurencję. Drzewo może rozdzielić dostępne zasoby pomiędzy mniejszą liczbę rozwijających się jabłek.

Efekt nie ogranicza się wyłącznie do średnicy owoców. Odpowiednie ograniczenie liczby zawiązków może poprawić warunki, w których rozwijają się pozostawione jabłka. Owoce znajdujące się w dobrze doświetlonej części korony mogą również lepiej się wybarwiać, choć zależy to od odmiany, pogody i prowadzenia drzewa.

Nie oznacza to jednak, że im więcej zawiązków zerwiemy, tym lepiej. Zbyt intensywne przerzedzenie zmniejszy plon i może doprowadzić do pozostawienia na drzewie znacznie mniejszej liczby owoców, niż było to potrzebne. Celem nie jest maksymalne ograniczenie owocowania, lecz uzyskanie rozsądnej równowagi między liczbą a wielkością jabłek.

Jabłoń sama zrzuca część zawiązków

Zanim właściciel drzewa zacznie usuwać owoce, powinien pamiętać o naturalnym mechanizmie regulowania plonu. Jabłonie mogą zrzucać część młodych zawiązków, które początkowo powstały po kwitnieniu. Szczególnie charakterystyczne jest opadanie występujące późną wiosną i na początku lata, potocznie określane jako opad czerwcowy.

Widok małych owoców leżących pod drzewem nie musi więc oznaczać choroby czy poważnego problemu. Roślina może w ten sposób ograniczać liczbę zawiązków, których nie jest w stanie utrzymać do zbioru.

Naturalna regulacja nie zawsze jest jednak wystarczająca. Po bardzo intensywnym kwitnieniu na drzewie nadal może pozostać zdecydowanie za dużo owoców. W przydomowym ogrodzie można wtedy przeprowadzić ręczne przerzedzanie, które pozwala dokładnie zdecydować, które zawiązki pozostawić.

Kiedy najlepiej przerzedzać jabłka?

Termin ma duże znaczenie. Ręczne przerzedzanie najczęściej wykonuje się po naturalnym opadzie części zawiązków, gdy widać już, ile owoców rzeczywiście pozostało na drzewie. Nie warto pochopnie usuwać dużej liczby bardzo młodych zawiązków zaraz po kwitnieniu, ponieważ część z nich może jeszcze opaść samoistnie.

Jednocześnie nie należy zwlekać aż do momentu, w którym jabłka są już duże. Znaczna część okresu ich wzrostu będzie wtedy za nimi, a przez wcześniejsze tygodnie konkurowały ze sobą. Wczesne ograniczenie nadmiernego obciążenia daje pozostawionym owocom więcej czasu na rozwój.

Dokładny moment zależy od odmiany, przebiegu pogody i regionu. W przydomowym ogrodzie dobrym sygnałem jest zakończenie głównego naturalnego opadania zawiązków oraz wyraźne pojawienie się skupisk, w których nadal rozwija się po kilka owoców.

Które zawiązki usuwać, a które zostawić?

Przerzedzania nie powinno się wykonywać przypadkowo. W pierwszej kolejności warto usuwać owoce uszkodzone, zdeformowane, wyraźnie mniejsze albo noszące oznaki chorób i żerowania szkodników. Pozostawianie takich zawiązków kosztem dobrze rozwiniętych jabłek nie ma większego sensu.

Jeśli w jednym skupisku znajduje się kilka zdrowych owoców, zwykle pozostawia się najlepiej rozwinięty. Często będzie nim owoc powstały z kwiatu centralnego, ale nie należy traktować tej zasady bezwzględnie. Jeżeli jest uszkodzony lub rozwija się słabo, lepiej pozostawić inny, zdrowszy zawiązek.

W praktyce dąży się również do tego, aby dojrzewające owoce nie znajdowały się później jeden przy drugim. Konkretna zalecana odległość zależy od odmiany i wielkości docelowych jabłek, ale w przydomowej uprawie często pozostawia się mniej więcej jeden owoc co kilkanaście–kilkadziesiąt centymetrów gałęzi. Zamiast sztywno trzymać się jednej wartości, warto oceniać także grubość pędu i ogólne obciążenie drzewa.

Jak ręcznie przerzedzać, żeby nie uszkodzić drzewa?

Młodych owoców nie trzeba gwałtownie wyrywać razem z całym fragmentem krótkopędu. Można delikatnie usunąć wybrany zawiązek palcami lub użyć niewielkich nożyczek, uważając na pozostawiane owoce i pąki. Przy dużej liczbie zawiązków praca jest czasochłonna, ale w przypadku kilku jabłoni w ogrodzie daje dużą kontrolę nad efektem.

Warto zacząć od najbardziej przeciążonych fragmentów korony. Jeśli cienka gałąź ugina się już pod ciężarem dużej liczby małych jabłek, prawdopodobnie wymaga większej redukcji niż mocny konar z pojedynczymi owocami.

Nie trzeba również wykonać całej pracy w kilka minut. Lepiej regularnie odejść kilka metrów od drzewa i spojrzeć na koronę jako całość. Z bliska łatwo skoncentrować się na pojedynczych skupiskach i nie zauważyć, że jeden fragment drzewa został już mocno przerzedzony, podczas gdy inny nadal jest przeciążony.

Za dużo jabłek może oznaczać słabszy plon w następnym roku

Nadmierne owocowanie może mieć konsekwencje wykraczające poza wielkość tegorocznych jabłek. U części odmian występuje skłonność do przemiennego owocowania. Po sezonie wyjątkowo obciążającym dla drzewa kolejny może przynieść znacznie słabsze kwitnienie i mniejszy plon.

Zawiązywanie pąków kwiatowych na następny sezon odbywa się w czasie, gdy na drzewie rozwijają się tegoroczne owoce. Bardzo silne obciążenie plonem może ograniczać tworzenie pąków kwiatowych na kolejny rok. Odpowiednio wczesne przerzedzenie bywa więc jednym z elementów ograniczających skłonność jabłoni do owocowania przemiennego, choć duże znaczenie mają również odmiana i sposób prowadzenia drzewa.

Jeżeli jedna jabłoń w ogrodzie regularnie działa według schematu „mnóstwo małych owoców – rok niemal bez jabłek”, warto zwrócić uwagę właśnie na regulowanie obciążenia. Samo pozostawianie każdego zawiązka w roku urodzaju może dodatkowo pogłębiać problem.

Przerzedzanie nie pomoże, jeśli drzewu brakuje wody

Liczba owoców to tylko jeden z czynników wpływających na ich wielkość. Nawet dobrze przerzedzona jabłoń może wydać niewielkie owoce, jeśli podczas intensywnego wzrostu przez dłuższy czas cierpi z powodu suszy. Szczególnie narażone mogą być młode drzewa z jeszcze słabo rozwiniętym systemem korzeniowym.

Podczas dłuższych okresów bez opadów warto kontrolować wilgotność gleby i w razie potrzeby podlewać jabłoń. Lepsze jest rzadsze, ale obfitsze nawodnienie strefy korzeniowej niż częste zwilżanie wyłącznie kilku centymetrów powierzchni ziemi. Warstwa ściółki może dodatkowo ograniczyć szybkie parowanie wody z gleby.

Na wzrost jabłek wpływa również stan liści. Silnie porażone chorobami lub uszkodzone przez szkodniki ulistnienie ogranicza możliwości fotosyntezy. Jeśli drzewo przedwcześnie traci znaczną część liści, samo przerzedzenie owoców nie rozwiąże wszystkich problemów.

Czy nawożenie sprawi, że jabłka będą większe?

Widząc małe owoce, łatwo dojść do wniosku, że jabłoń potrzebuje większej dawki nawozu. Nie powinno się jednak nawozić drzewa na oślep. Nadmiar niektórych składników, zwłaszcza azotu, może prowadzić do bardzo silnego wzrostu pędów i nie musi oznaczać poprawy jakości plonu.

Sposób nawożenia najlepiej dopasować do warunków glebowych, kondycji drzewa i obserwowanych niedoborów. W większym sadzie podstawą mogą być analizy gleby i materiału roślinnego. W przydomowym ogrodzie warto przynajmniej unikać zasady, według której każda słabsza cecha owoców wymaga natychmiastowej dodatkowej porcji nawozu.

Duże znaczenie ma również cięcie korony. Bardzo zagęszczona jabłoń ma gorzej doświetlone wnętrze, a owoce rozwijają się w różnych warunkach. Regularne prowadzenie drzewa pomaga utrzymać odpowiednią liczbę zdrowych pędów i poprawia dostęp światła do owoców.

Co zrobić, gdy na drzewie jest mnóstwo drobnych jabłek?

Najpierw warto ocenić, czy problem rzeczywiście wynika z nadmiernego owocowania. Jeśli na krótkopędach znajdują się całe skupiska owoców, a cienkie gałęzie są mocno obciążone, ręczne przerzedzenie może przynieść wyraźną korzyść. Najlepiej pozostawić dobrze rozwinięte i zdrowe zawiązki, usuwając przede wszystkim najmniejsze, zdeformowane i uszkodzone.

Trzeba jednocześnie spojrzeć na jabłoń szerzej. Dostęp do wody, zdrowe liście, właściwe cięcie, odmiana oraz kondycja drzewa również wpływają na ostateczną wielkość owoców. Przerzedzanie nie jest sposobem na każdy problem, ale przy wyjątkowo obfitym zawiązaniu może realnie poprawić wielkość pozostawionych jabłek i zmniejszyć nadmierne obciążenie drzewa.

Źródło: www.mtas.pl