Domowy nawóz ze skórek banana jest popularnym sposobem na wykorzystanie kuchennych resztek. Skórki zawierają między innymi potas oraz mniejsze ilości innych składników mineralnych, ale przygotowany z nich płyn nie jest pełnowartościowym nawozem o znanym składzie. Może być dodatkiem do pielęgnacji części roślin, jednak nie powinien zastępować właściwego nawożenia dopasowanego do potrzeb konkretnego gatunku.
Nawóz z banana do jakich kwiatów można stosować?
Nawóz bananowy najlepiej traktować jako łagodne uzupełnienie pielęgnacji roślin kwitnących i owocujących, które w okresie tworzenia pąków korzystają z odpowiedniej dostępności potasu. Składnik ten uczestniczy między innymi w gospodarce wodnej roślin, transporcie substancji oraz prawidłowym funkcjonowaniu tkanek. Nie działa jednak samodzielnie. Rośliny potrzebują również azotu, fosforu, magnezu, wapnia, siarki i mikroelementów.
Domową odżywkę można ostrożnie stosować między innymi do pelargonii, surfinii, begonii, fuksji, hibiskusa i innych roślin ozdobnych intensywnie kwitnących latem. Może być także używana do róż rosnących w gruncie oraz części kwiatów balkonowych, pod warunkiem że podłoże jest przepuszczalne, a rośliny nie wykazują objawów przelania.
Nawóz ze skórek banana bywa podawany również pomidorom, papryce i truskawkom, ale nie powinien być ich jedynym źródłem składników. Rośliny owocujące mają znaczne potrzeby żywieniowe i wymagają właściwych proporcji azotu, fosforu oraz potasu. Sam płyn po moczeniu skórek nie pozwala określić, ile danego składnika rzeczywiście trafia do doniczki lub gleby.
Jakie kwiaty podlewać nawozem z bananów?
Najlepiej wybierać zdrowe, dobrze ukorzenione rośliny znajdujące się w okresie aktywnego wzrostu lub kwitnienia. Odżywkę można zastosować do okazów rosnących na balkonie, tarasie albo w ogrodzie, gdzie nadmiar wilgoci łatwiej odparowuje niż w słabo wentylowanym mieszkaniu.
W domu nawóz bananowy może być używany do wybranych roślin kwitnących, na przykład skrzydłokwiatu, anturium lub storczyków, ale wymaga dużej ostrożności. Szczególnie w przypadku storczyków nie należy wlewać resztek organicznych do osłonki ani pozostawiać fragmentów skórek między korzeniami. Materiał organiczny rozkładający się w wilgotnym podłożu może sprzyjać rozwojowi pleśni, nieprzyjemnemu zapachowi i obecności drobnych muchówek.
Do roślin doniczkowych lepiej przygotować małą ilość klarownego płynu, dokładnie go odcedzić i zastosować rzadko. Doniczka musi mieć otwory odpływowe, a podłoże przed kolejnym podlewaniem powinno wyschnąć w stopniu odpowiednim dla danego gatunku.
Należy obserwować reakcję rośliny. Jeśli ziemia zaczyna nieprzyjemnie pachnieć, na powierzchni pojawia się nalot, a liście wiotczeją lub żółkną, kolejne dawki trzeba przerwać. Objawy takie mogą wskazywać bardziej na nadmiar wody i pogorszenie warunków korzeniowych niż na brak odżywienia.
Na co można wykorzystać nawóz ze skórek banana?
Odpowiadając na pytanie Na co można wykorzystać nawóz ze skórek banana, warto rozróżnić kilka metod zagospodarowania resztek. Najpewniejszą jest dodanie ich do prawidłowo prowadzonego kompostownika. Skórki rozkładają się wtedy razem z innymi odpadami roślinnymi, a gotowy kompost dostarcza materii organicznej i stopniowo uwalnianych składników.
Royal Horticultural Society wskazuje kompostowanie jako najlepszy sposób wykorzystania skórek banana w ogrodzie. Gotowy kompost poprawia strukturę gleby, zdolność zatrzymywania wody i warunki życia organizmów glebowych, choć jego wartość nawozowa jest na ogół niższa niż skoncentrowanych nawozów mineralnych.
Skórki można też drobno pokroić i dodać do kompostu balkonowego lub pojemnika z wermikompostem. Powinny zostać wymieszane z suchszym materiałem, takim jak rozdrobniona tektura, suche liście albo papier bez kolorowych nadruków. Ogranicza to nadmierną wilgotność i powstawanie nieprzyjemnego zapachu.
Mniej przewidywalną metodą jest zakopywanie świeżych skórek bezpośrednio przy roślinach. Duże kawałki rozkładają się powoli, mogą przyciągać zwierzęta i chwilowo pogarszać warunki w niewielkiej doniczce. Bezpieczniej przeznaczyć je do kompostowania, a do roślin używać dopiero dojrzałego materiału.
Jak przygotować płynny nawóz z banana?
Najprostsza metoda polega na umieszczeniu jednej dokładnie umytej i pokrojonej skórki w słoiku, zalaniu jej około litrem wody i pozostawieniu na dwa lub trzy dni. Naczynie powinno stać w chłodnym miejscu, z dala od bezpośredniego słońca.
Po tym czasie płyn trzeba dokładnie odcedzić. Nie należy przechowywać go przez wiele tygodni. Domowa mieszanka nie zawiera konserwantów, dlatego może szybko zacząć fermentować, mętnieć i wydzielać nieprzyjemną woń.
Skórki używane do przygotowania odżywki warto wcześniej starannie umyć. Ich powierzchnia może być zabrudzona ziemią, kurzem albo pozostałościami substancji stosowanych podczas uprawy, transportu i przechowywania owoców.
Nie trzeba gotować skórek ani długo ich miksować. Rozdrobniony materiał pozostawiony w doniczce nie stanie się natychmiast dostępnym pokarmem dla korzeni. Najpierw musi zostać rozłożony przez mikroorganizmy.
Czy nawóz z bananów trzeba rozcieńczać?
Tak, w przypadku roślin doniczkowych rozcieńczenie jest rozsądnym zabezpieczeniem. Domowa odżywka nie ma ustalonego składu, ponieważ zależy on od liczby skórek, ilości wody, czasu moczenia i stopnia rozkładu. Bez badania laboratoryjnego nie wiadomo dokładnie, ile składników zawiera konkretna partia.
Na początek można zmieszać jedną część odcedzonego płynu z dwiema lub trzema częściami wody. Tak przygotowaną mieszankę stosuje się na wilgotne podłoże, nie częściej niż raz na trzy lub cztery tygodnie w okresie wzrostu.
Jeśli płyn był bardzo jasny, powstał z jednej skórki na litr wody i nie wykazuje oznak fermentacji, niektórzy ogrodnicy używają go bez rozcieńczania. Bezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje jednak słabsza dawka, szczególnie przy młodych roślinach, małych doniczkach i podłożach długo zatrzymujących wodę.
Większa ilość odżywki nie musi przyspieszać kwitnienia. Nadmierne nawożenie może uszkadzać korzenie i osłabiać rośliny, zwłaszcza gdy podłoże zawiera już dużo składników. Zaleca się stosowanie najmniejszej ilości nawozu potrzebnej do uzyskania prawidłowego wzrostu.
Jakie rośliny nie lubią nawozu z bananów?
Nie istnieje wiarygodna lista gatunków, które bezwzględnie nie tolerują każdej odżywki ze skórek banana. Problemem jest częściej sposób przygotowania, dawka i stan podłoża niż sam gatunek. Są jednak rośliny, przy których korzystanie z takiego płynu wiąże się z większym ryzykiem.
Nie warto stosować go do kaktusów i wielu sukulentów rosnących w mineralnym, szybko przesychającym podłożu. Rośliny te zwykle wymagają oszczędnego podlewania i umiarkowanego nawożenia. Regularne dostarczanie wodnej odżywki może doprowadzić do zbyt długiego utrzymywania wilgoci w doniczce.
Ostrożność jest potrzebna przy młodych siewkach, świeżo ukorzenianych sadzonkach i roślinach dopiero co przesadzonych. Ich delikatne korzenie są bardziej wrażliwe na zmiany warunków. W pierwszym okresie ważniejsze jest stabilne nawodnienie i właściwe podłoże niż stosowanie domowych mieszanek.
Nawozu nie należy podawać także roślinom chorym, przelanym, gnijącym albo zaatakowanym przez ziemiórki. Dodatkowa materia organiczna i wilgoć mogą pogorszyć sytuację. Najpierw trzeba ustalić przyczynę problemu i poprawić warunki uprawy.
Rośliny owadożerne również nie powinny być podlewane przypadkowymi nawozami przygotowanymi z kuchennych odpadów. Wiele z nich jest przystosowanych do ubogich podłoży, a nadmiar soli mineralnych może uszkodzić system korzeniowy.
Czy nawóz bananowy zastępuje gotowy preparat?
Nie. Domowy płyn nie jest nawozem z oznaczonym stosunkiem NPK. Zawiera trudną do przewidzenia ilość składników i zwykle nie zapewnia roślinie całego zestawu substancji potrzebnych do wzrostu.
Potas wspiera prawidłowe funkcjonowanie roślin, ale brak azotu może ograniczyć rozwój liści i pędów. Niedobór fosforu może z kolei osłabić system korzeniowy. Właściwy program nawożenia powinien być oparty na potrzebach gatunku, właściwościach podłoża oraz aktualnej kondycji rośliny.
Rośliny intensywnie kwitnące w pojemnikach często wymagają regularnego nawozu wieloskładnikowego. W ograniczonej objętości ziemi zasoby szybko się wyczerpują, a składniki są wypłukiwane podczas podlewania. Gotowy produkt ma określone stężenie i instrukcję dawkowania, dlatego łatwiej stosować go w sposób kontrolowany.
Odżywka bananowa może być sporadycznym dodatkiem, ale nie powinna być jednocześnie używana z pełną dawką kilku innych preparatów. Łączenie wielu metod bez kontroli zwiększa ryzyko przenawożenia.
Czy zakopywanie skórek w doniczce jest dobrym pomysłem?
W dużym ogrodzie drobno rozdrobniona materia organiczna może stopniowo rozłożyć się w glebie. W małej doniczce warunki są jednak inne. Ograniczona ilość powietrza, wysoka wilgotność i ciepło sprzyjają gniciu resztek.
Świeże kawałki skórek mogą pokryć się pleśnią i przyciągnąć ziemiórki. Ich larwy rozwijają się w wilgotnym podłożu bogatym w rozkładającą się materię organiczną. Z tego względu resztki kuchenne lepiej najpierw kompostować.
Nie należy również układać skórek na powierzchni ziemi jako ściółki. W mieszkaniu szybko wysychają nierównomiernie, ciemnieją i mogą wydzielać zapach. Nie zapewniają przy tym równomiernego, łatwego do kontrolowania nawożenia.
Jak rozpoznać, że domowa odżywka szkodzi?
Pierwszym sygnałem może być utrzymujący się kwaśny lub gnilny zapach ziemi. Niepokojące są także pleśń na powierzchni, liczne drobne muchówki, miękkie łodygi oraz liście żółknące mimo mokrego podłoża.
W takiej sytuacji trzeba przerwać nawożenie i pozwolić ziemi przeschnąć w zakresie bezpiecznym dla danego gatunku. Należy usunąć widoczne resztki organiczne oraz sprawdzić drożność otworów odpływowych.
Jeżeli korzenie są brązowe, miękkie i nieprzyjemnie pachną, roślina może wymagać przesadzenia do świeżego podłoża. Dosypywanie kolejnego nawozu nie naprawi problemów wynikających z niedotlenienia korzeni.
Najbezpieczniejsze wykorzystanie skórek banana polega na dodawaniu ich do kompostu. Płynna odżywka może być stosowana w niewielkiej ilości do zdrowych roślin kwitnących, ale powinna być odcedzona, rozcieńczona i podawana rzadko. Dzięki temu resztki zostaną wykorzystane, bez traktowania ich jako uniwersalnego środka odpowiedniego dla wszystkich kwiatów.
Źródło: www.mtas.pl








