śliwki
fot. www.unsplash.com

Jesienią po opadnięciu liści na śliwie można czasem zauważyć zaschnięte, pomarszczone owoce, które nadal mocno trzymają się gałęzi. Nie należy traktować ich jak nieszkodliwych pozostałości po zbiorach. Tak zwane mumie owocowe mogą być związane z chorobami grzybowymi i stanowić źródło infekcji w następnym sezonie. Warto je usunąć jeszcze przed nadejściem wiosny.

Dlaczego śliwki wysychają na drzewie?

Owoce pozostające na gałęziach mogą wysychać z różnych powodów, jednak jednym z najważniejszych jest brunatna zgnilizna drzew pestkowych. Choroba wywoływana jest przez grzyby z rodzaju Monilinia i może występować między innymi na śliwach, wiśniach, czereśniach, brzoskwiniach oraz morelach.

Pierwsze objawy na owocach mogą wyglądać zupełnie inaczej niż późniejsze zaschnięte mumie. Na skórce pojawiają się brunatne, powiększające się plamy, a miąższ zaczyna gnić. Na powierzchni porażonego owocu mogą być widoczne charakterystyczne skupienia zarodników.

Z czasem porażona śliwka traci wodę, kurczy się i ciemnieje. Nie każdy taki owoc spada na ziemię. Część pozostaje przytwierdzona do gałęzi nawet po opadnięciu liści i może wisieć na drzewie przez całą zimę.

Zaschnięte owoce na śliwie to tak zwane mumie

Określenie mumia owocowa dobrze opisuje wygląd takich śliwek. Owoce są mocno pomarszczone, lekkie i twarde. Mogą mieć kolor od ciemnobrązowego do niemal czarnego. Niekiedy są tak wysuszone, że trudno przypominają dojrzałe owoce znajdujące się na drzewie kilka miesięcy wcześniej.

Samo wyschnięcie śliwki nie oznacza jednak, że problem zniknął. W zmumifikowanych owocach mogą przetrwać grzyby odpowiedzialne za brunatną zgniliznę. Pozostawienie takich resztek w koronie zwiększa ilość materiału zakaźnego znajdującego się bezpośrednio przy zdrowych częściach rośliny.

Właśnie z tego powodu mumii nie powinno się pozostawiać na drzewie do kolejnego sezonu. Ich usuwanie jest jednym z podstawowych zabiegów sanitarnych wykonywanych w sadzie i przydomowym ogrodzie.

Dlaczego nie warto zostawiać zaschniętych śliwek na drzewie  do wiosny?

Grzyby powodujące brunatną zgniliznę mogą zimować w porażonych owocach oraz innych zainfekowanych częściach drzewa. Kiedy w kolejnym sezonie pojawią się odpowiednie warunki, patogen może ponownie wytwarzać zarodniki.

Wiosną i podczas dalszej części sezonu materiał zakaźny może przyczyniać się do kolejnych infekcji. Rozwojowi choroby sprzyja między innymi wilgotna pogoda. Problem może być szczególnie widoczny w latach z częstymi opadami podczas dojrzewania owoców.

Pozostawiając na śliwie kilkanaście porażonych owoców, ogrodnik zachowuje w koronie potencjalne źródła infekcji. Znacznie rozsądniej jest ograniczyć ich liczbę jeszcze przed rozpoczęciem następnego sezonu.

Kiedy najlepiej usuwać mumie owocowe?

Zaschnięte śliwki można usuwać, gdy tylko zostaną zauważone. Nie ma powodu czekać do wiosny. Jesienią po opadnięciu liści często łatwiej dokładnie obejrzeć koronę, ponieważ owoce nie są już zasłaniane przez liście.

Warto przejść wokół drzewa i dokładnie sprawdzić również wyżej położone gałęzie. Mumie mogą być niewielkie, ciemne i słabo widoczne na tle kory. Jeśli śliwa jest wysoka, należy korzystać wyłącznie z bezpiecznego sposobu dostępu do korony.

Kontrolę można powtórzyć pod koniec zimy lub przed rozpoczęciem intensywnej wiosennej wegetacji. Pojedyncze owoce łatwo przeoczyć jesienią, szczególnie na starszych drzewach o gęstej koronie.

Co zrobić z zaschniętymi śliwkami po zdjęciu z drzewa?

Porażonych owoców nie należy po prostu strącać i zostawiać bezpośrednio pod koroną. W takim przypadku materiał, który znajdował się wcześniej na gałęziach, nadal pozostaje w pobliżu śliwy.

Najbezpieczniej zebrać mumie zarówno z drzewa, jak i z ziemi, a następnie usunąć je z sadu zgodnie z możliwościami zagospodarowania odpadów roślinnych. Nie powinno się traktować porażonych owoców tak samo jak zdrowych resztek roślinnych.

Kompostowanie materiału porażonego przez choroby wymaga odpowiednich warunków. W zwykłym przydomowym kompostowniku trudno zagwarantować, że cała masa osiągnie temperaturę wystarczającą do ograniczenia żywotności patogenów. Z tego względu silnie porażonych owoców lepiej nie dodawać do chłodnego kompostu przeznaczonego później do wykorzystania w sadzie.

Brunatna zgnilizna nie atakuje wyłącznie dojrzałych śliwek

Choć wyschnięte owoce są bardzo charakterystycznym objawem, grzyby z rodzaju Monilinia mogą powodować problemy również na innych częściach drzew pestkowych. W zależności od gatunku patogenu i rośliny obserwuje się między innymi zamieranie kwiatów, krótkopędów oraz pędów.

W czasie dojrzewania owoców szczególnie widoczne staje się ich gnicie. Infekcji sprzyjają uszkodzenia skórki, przez które patogen może łatwiej dostać się do tkanek. Takie uszkodzenia powstają między innymi wskutek pękania owoców, żerowania szkodników, gradu czy mechanicznego ocierania.

Porażenie może szybko przenosić się również pomiędzy stykającymi się owocami. Z tego powodu w jednym miejscu korony czasami można znaleźć kilka gnijących lub już zaschniętych śliwek znajdujących się bardzo blisko siebie.

Nie każda zaschnięta śliwka oznacza brunatną zgniliznę

Widok wyschniętego owocu nie wystarcza do stuprocentowego rozpoznania choroby. Śliwki mogą pozostawać na drzewie również po uszkodzeniu przez owady, niekorzystną pogodę czy z innych przyczyn fizjologicznych.

Na brunatną zgniliznę mogą wskazywać wcześniejsze objawy gnicia oraz pojawienie się na powierzchni owoców charakterystycznych skupień zarodnikowania. W przypadku większych sadów lub powtarzających się problemów warto prawidłowo zidentyfikować przyczynę, ponieważ od niej zależy dalsze postępowanie.

Niezależnie od przyczyny zaschnięte i uszkodzone owoce warto jednak usuwać z drzewa. Pozostawianie ich w koronie nie przynosi śliwie żadnej korzyści.

Warto obejrzeć także gałęzie śliwy

Podczas jesiennego usuwania mumii dobrze przy okazji obejrzeć pędy. Niepokojące mogą być zaschnięte fragmenty gałęzi, martwe krótkopędy czy miejsca z wyciekami gumowatej substancji. Nie każdy taki objaw będzie związany z brunatną zgnilizną, ponieważ podobne zmiany mogą mieć różne przyczyny.

Jeżeli konieczne jest wycięcie porażonych lub martwych fragmentów, cięcie powinno obejmować zdrową tkankę, a usunięte części nie powinny pozostawać pod drzewem. Termin większego cięcia śliwy należy jednak dopasować do warunków pogodowych i sposobu prowadzenia drzewa. Nie warto wykonywać rozległych cięć przypadkowo tylko dlatego, że podczas jesiennej kontroli znaleziono kilka mumii.

Narzędzia używane do prac sadowniczych powinny być ostre i czyste. Przy przechodzeniu pomiędzy roślinami z objawami chorobowymi zasadne jest również dbanie o higienę sekatora.

Gęsta korona może sprzyjać utrzymywaniu się wilgoci

Brunatnej zgnilizny nie da się sprowadzić wyłącznie do kwestii zagęszczenia drzewa, ale warunki panujące w koronie mają znaczenie dla wielu chorób grzybowych. Bardzo gęste gałęzie ograniczają przepływ powietrza i sprawiają, że po deszczu powierzchnia roślin może pozostawać wilgotna przez dłuższy czas.

Prawidłowo prowadzone drzewo powinno mieć koronę zapewniającą dostęp światła i przewiew. Nie oznacza to konieczności bardzo silnego cięcia. Nadmierne usuwanie gałęzi może pobudzić śliwę do intensywnego tworzenia nowych pędów i przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Znaczenie ma również regularne zbieranie dojrzałych owoców. Uszkodzone, pęknięte i gnijące śliwki powinny być możliwie szybko usuwane, szczególnie jeśli znajdują się w bezpośrednim kontakcie ze zdrowymi owocami.

Co zrobić, jeśli problem powtarza się każdego roku?

Jeżeli mimo usuwania mumii duża część śliwek regularnie gnije jeszcze przed zbiorem, trzeba spojrzeć na problem szerzej. Warto obserwować, w którym momencie pojawiają się pierwsze objawy, czy owoce wcześniej pękają i czy występują uszkodzenia powodowane przez szkodniki.

Duże znaczenie ma przebieg pogody. W wilgotnych sezonach presja chorób może być większa niż podczas suchego lata. W sadach, w których brunatna zgnilizna powoduje poważne straty, konieczne może być zastosowanie odpowiednich metod ochrony zgodnie z aktualnymi zaleceniami i etykietami dopuszczonych środków ochrony roślin.

Nie należy natomiast czekać z podstawowymi zabiegami sanitarnymi do momentu, gdy drzewa ponownie zakwitną. Jesień i okres spoczynku dają dobrą okazję do dokładnego obejrzenia śliw. Usunięcie wszystkich widocznych mumii nie gwarantuje, że choroba nie pojawi się w następnym roku, ale pozwala ograniczyć jedno z miejsc, w których patogen może przetrwać zimę.

Sprawdź nie tylko śliwę

Jeżeli w ogrodzie rosną również wiśnie, czereśnie, morele czy brzoskwinie, warto skontrolować także te drzewa. Brunatna zgnilizna dotyczy różnych gatunków drzew pestkowych, a zaschnięte owoce mogą pozostać na ich gałęziach przez wiele miesięcy.

Najłatwiej zrobić taki przegląd po opadnięciu liści. Korony stają się wtedy przejrzyste i łatwiej dostrzec ciemne, pomarszczone owoce. Warto jednocześnie zebrać te, które spadły i nadal leżą pod drzewami.

Kilka minut poświęconych na dokładne obejrzenie korony jesienią może ograniczyć ilość porażonego materiału pozostającego w ogrodzie. Zaschnięta śliwka wisząca zimą na nagiej gałęzi nie jest owocem, który warto pozostawić do naturalnego odpadnięcia. Jeśli można ją bezpiecznie dosięgnąć, lepiej zdjąć ją z drzewa i usunąć wraz z pozostałymi porażonymi resztkami.